slider1.png

Wsz­czę­cie postę­po­wa­nia egze­ku­cyj­nego i zwią­zane z tym pro­blemy to nie jedyna przy­kra kon­se­kwen­cja, która może spo­tkać osobę nie­wy­wią­zu­jącą  się z obo­wiązku pła­ce­nia alimentów.

Zgod­nie z pol­skim pra­wem rodzice obo­wią­zani są do świad­czeń ali­men­ta­cyj­nych wzglę­dem dziecka, które nie jest jesz­cze w sta­nie utrzy­mać się samo­dziel­nie, chyba, że dochody z majątku dziecka wystar­czają na pokry­cie kosz­tów jego utrzy­ma­nia i wychowania.

Nie­za­leż­nie od powyż­szego należy pamię­tać, że obo­wią­zek ali­men­ta­cyjny obciąża nie tylko rodzi­ców ale rów­nież innych krew­nych w linii pro­stej, a więc np.  dziad­ków mało­let­niego dziecka.

W pew­nych sytu­acjach gdy rodzic dziecka nie wywią­zuje się z obo­wiązku pła­ce­nia świad­czeń na rzecz syna czy córki, tym obo­wiąz­kiem mogą zostać obcią­żeni dziad­ko­wie dziecka — jako zobo­wią­zani w dal­szej kolejności.

Zgod­nie z art. 132 k.r.o. obo­wią­zek ali­men­ta­cyjny zobo­wią­za­nego w dal­szej kolej­no­ści powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobo­wią­za­nej w bliż­szej kolej­no­ści albo gdy osoba ta nie jest w sta­nie uczy­nić zadość swemu obo­wiąz­kowi lub gdy uzy­ska­nie od niej na czas potrzeb­nych upraw­nio­nemu środ­ków utrzy­ma­nia jest nie­moż­liwe lub połą­czone z nad­mier­nymi trudnościami.

Ozna­cza to, że gdy rodzic nie płaci na rzecz dziecka zasą­dzo­nych ali­men­tów, wów­czas dziecko (repre­zen­to­wane przez przed­sta­wi­ciela usta­wo­wego) może wystą­pić prze­ciwko dziad­kom o dostar­cze­nie środ­ków utrzy­ma­nia i wycho­wa­nia. W tym celu musi wnieść pozew do sądu rodzin­nego. Sąd zasą­dza­jąc ali­menty od dziad­ków bie­rze pod uwagę uspra­wie­dli­wione potrzeby dziecka i mająt­kowo — zarob­kowe moż­li­wo­ści dziad­ków. Uzy­skany w ten spo­sób wyrok (po zaopa­trze­niu go w klau­zulę wyko­nal­no­ści) sta­nowi pod­stawę do wsz­czę­cia egze­ku­cji prze­ciwko dziad­kom — oczy­wi­ście gdy orze­cze­nie nie będzie wyko­ny­wane dobrowolnie.

 

 

Do tematu będę wra­cać pew­nie nie­jed­no­krot­nie.
Ostat­nio spo­tka­łam się z próbą roz­li­cze­nia się wspól­ni­ków spółki oso­bo­wej- jed­no­cze­śnie byłych mał­żon­ków– w postę­po­wa­niu o podział majątku wspól­nego po roz­wo­dzie.
Nic bar­dziej myl­nego!
Sąd cywilny roz­pa­tru­jący sprawę o podział majątku nie jest wła­ściwy ani miej­scowo ani rze­czowo do roz­po­zna­wana sprawy w zakre­sie doty­czą­cym roz­li­czeń zysków spółki.
Po pierw­sze sprawy o wypłatę udziału w zysku są spra­wami ze sto­sunku spółki, są roz­po­zna­wane w try­bie pro­ce­so­wym przez sądy gospo­dar­cze– a nie cywilne.
Po dru­gie ze struk­tury spółki jaw­nej (samo­dziel­nego pod­miotu prawa) wynika, że rosz­cze­nie o wypłatę udziału w zysku wypra­co­wa­nym przez tą spółkę, winno być kie­ro­wane do spółki (jako przed­się­biorcy) a nie do jej wspól­nika !!!!!!!.
Usta­le­nie wyso­ko­ści zysku wypra­co­wa­nego przez Spółkę za dany rok obro­towy, wyso­ko­ści kwot wypła­co­nych tytu­łem udziału w zysku oraz roz­strzy­ga­nie zasad­no­ści rosz­czeń wspól­ni­ków o wypłatę zysku wzglę­dem spółki nie może być roz­po­zna­wane przez sąd cywilny w try­bie nie­pro­ce­so­wym !!!
Prze­ciwne pro­wa­dzi do poważ­nego uchy­bie­nia pro­ce­du­ral­nego (brak wła­ści­wo­ści sądu, nie­wła­ściwy tryb) które może pro­wa­dzić do uchy­le­nia zapa­dłego w spra­wie roz­strzy­gnię­cia.
W rela­cjach wspól­ni­ków spółki oso­bo­wej pierw­szeń­stwo znaj­dują prze­pisy k.s.h. a nie k.r.o.
Zysk sta­nowi wła­sność spółki. Zysk powstały, ale nie wypła­cony nie staje się auto­ma­tycz­nie docho­dem mał­żon­ków, wcho­dzą­cym wkład majątku wspól­nego w rozu­mie­niu art. 31 § 2 k.r.o.

Ali­menty to zawsze aktu­alny temat. Non stop w sieci krążą infor­ma­cje, typu: „Artur Boruc chce pła­cić mniej na syna”, „Zbi­gniew Zama­chow­ski nie ma pie­nię­dzy na wygó­ro­wane ali­menty” itd. itd. Por­tale plot­kar­skie, czy nawet por­tale infor­ma­cyjne  chęt­nie roz­pi­sują się na takie tematy. W końcu przy­ziemne sprawy doty­kają naszych pol­skich gwiazd!

Dla­czego teraz o tym piszę? Otóż znowu wpa­dłam na tekst poświę­cony Ibi­szowi. Oczy­wi­ście — Krzysz­to­fowi Ibiszowi.

http://​www​.pude​lek​.pl/​a​r​t​y​k​u​l​/​6​5​7​2​6​/​i​b​i​s​z​_​d​o​_​b​y​l​e​j​_​z​o​n​y​_​u​t​r​z​y​m​a​n​i​e​_​d​z​i​e​c​i​_​t​o​_​s​p​r​a​w​a​_​o​b​o​j​g​a​_​r​o​d​z​i​c​ow/

Pan Krzysz­tof chce obni­że­nia ali­men­tów, co uza­sad­nia tym, iż na obojgu rodzi­cach spo­czywa obo­wią­zek utrzy­mani dzieci. I ma rację.

Nie jest tak, że ojciec, czy też rodzic, który nie zamiesz­kuje z dziećmi ma obo­wią­zek pokry­wa­nia sam wszyst­kich kosz­tów utrzy­ma­nia dzieci. Obo­wią­zek ten spo­czywa zarówno na matce, jak i na ojcu po równo. Dla­tego też w wyroku roz­wo­do­wym sąd zamiesz­cza mniej wię­cej takie posta­no­wie­nie: sąd obciąża kosz­tem utrzy­ma­nia dziecka oboje rodzi­ców, przy czym udział ojca (ew. matki) ustala na kwotę X zł miesięcznie”.

Nie­mniej jed­nak udział finan­sowy w zaspa­ka­ja­niu potrzeb mało­let­niego dziecka, w przy­padku rodzica który nie mieszka z dziec­kiem jest co do zasady więk­szy niż tego z któ­rym dziecko prze­bywa na co dzień. I jest to jak naj­bar­dziej spra­wie­dliwe, prze­cież nie możemy zapo­mnieć o tym, że na co dzień nad dziec­kiem czuwa inny rodzic, to on zazwy­czaj pomaga przy lek­cjach, kształci świa­to­po­gląd dziecka, bie­rze zwol­nie­nie lekar­skie gdy dziecko zacho­wuje, odwozi dzieci do szkoły, ponosi koszty „extra”, któ­rych nie da się wcze­śniej przewidzieć.

Należy pamię­tać, że zasą­dzone ali­menty są zawsze orze­kane na rzecz dziecka, a nie np. matki. W związku z tym wyso­kość świad­czeń zawsze zależy od dwóch czyn­ni­ków: moż­li­wo­ści zarob­ko­wych zobo­wią­za­nego i zakresu potrzeb dziecka. Rodzic miesz­ka­jący z dziec­kiem nie może trak­to­wać ich, jako dodat­kowe źró­dło pie­nię­dzy na swoje potrzeby, bądź jako rekom­pen­satę za rozwód.

W świe­tle zmie­nia­ją­cych się cały czas realiów gospo­dar­czych, tema­tyka obni­że­nia ali­men­tów pozo­staje wciąż aktu­alna. Pro­blem ten doty­czy rów­nież celebrytów.

Co trzeba zro­bić, aby pła­cić mniej? Jaki jest tryb postępowania?

Zobacz film:

http://​www​.youtube​.com/​w​a​t​c​h​?​v​=​o​J​X​x​q​A​t​w​pjU

http://​www​.moj​ro​zwod​.pl/​v​i​d​e​o​/​o​b​n​i​z​e​n​i​e​-​a​l​i​m​e​n​t​o​w​.​h​tml 

- znaj­dziesz odpo­wiedź na trudne pytania.

Podział majątku wspól­nego w wyniku orze­cze­nia roz­wodu nie uchroni mał­żon­ków od odpo­wie­dzial­no­ści za długi zacią­gnięte w cza­sie mał­żeń­stwa. Doty­czy to także zobo­wią­zań zacią­gnię­tych w ramach pro­wa­dzo­nej dzia­łal­no­ści gospo­dar­czej.

Odpo­wie­dzial­ność za zobo­wią­za­nia z pro­wa­dzo­nego przed­się­bior­stwa uza­leż­niona jest jed­nak od tego, czy mał­żon­ko­wie pro­wa­dzący dzia­łal­ność pozo­stają w ustroju wspól­no­ści mająt­ko­wej (czy może mają roz­dziel­ność mająt­kową), w skład jakiego majątku–  oso­bi­stego, czy wspól­nego — należy przed­się­bior­stwo oraz kto zacią­gnął zobo­wią­za­nie. Jeśli przed­się­bior­stwo wcho­dzi w skład majątku oso­bi­stego np. żony to ona ponosi odpo­wie­dzial­ność za zacią­gnięte w ramach dzia­łal­no­ści długi. Sprawa kom­pli­kuje się w sytu­acji, gdy przed­się­bior­stwo sta­nowi skład­nik majątku wspól­nego. Wów­czas musimy usta­lić, kto zacią­gnął dług.

W razie zacią­gnię­cia zobo­wią­za­nia przez oboje mał­żon­ków, za dług odpo­wia­dają także oboje i to całymi swo­imi mająt­kami, także tymi oso­bi­stymi. Wie­rzy­ciel może zatem zaspo­koić się zarówno z majątku, które każde z nich otrzy­mało po podziale majątku wspól­nego, jak i z mająt­ków oso­bi­stych, które w cza­sie trwa­nia związku były odrębne. A co z dłu­giem zacią­gnię­tym przez jed­nego mał­żonka, ale za zgodą męża/​żony?

W takiej sytu­acji całym swoim mająt­kiem za dług odpo­wiada osoba, która go zacią­gnęła. Mają­tek ex-​​małżonka dłuż­nika pozo­sta­nie bez­pieczny, także ten który uzy­skał w wyniku podziału majątku wspól­nego. Docho­dzi zatem do mody­fi­ka­cji zakresu odpo­wie­dzial­no­ści mał­żonka osoby zacią­ga­ją­cej zobo­wią­za­nie. W cza­sie trwa­nia związku odpo­wia­dał on za długi zacią­gnięte za jego zgodą mająt­kiem wspól­nym, po usta­niu wspól­no­ści wcale.

Powyż­sze zasady pono­sze­nia odpo­wie­dzial­no­ści doty­czą sytu­acji w któ­rych ustrój wspól­no­ści ustał na sku­tek roz­wodu, unie­waż­nie­nia mał­żeń­stwa, powsta­nia tzw. ustroju przy­mu­so­wego. Jeśli ustrój wspól­no­ści został znie­siony na pod­sta­wie umowy mająt­ko­wej mał­żeń­skiej, nie zacho­dzi zmiana zakresu odpo­wie­dzial­no­ści za dług zacią­gnięty przed jej zawarciem.

Więk­szość funk­cjo­nu­ją­cych na pol­skim rynku firm to przed­się­bior­stwa dzia­ła­jące w for­mie spółek oso­bo­wych. Zysk wypra­co­wany przez te firmy sta­nowi nie­jed­no­krot­nie jedyne źró­dło utrzy­ma­nia  wspól­ni­ków, a tym samym ich rodzin. Z tego też powodu kwe­stia podziału zysku spółki  w trak­cie postę­po­wa­nia o podział majątku wspól­nego staje się dodat­kową 'kością nie­zgody" mię­dzy roz­wo­dzą­cymi się partnerami.

Zysk z reguły pod­lega podzia­łowi mię­dzy mał­żon­ków nie­za­leż­nie od tego czy udziały w spółce objęte są mająt­kiem wspól­nym mał­żon­ków czy też mająt­kiem oso­bi­stym jed­nego  z nich. Zysk sta­nowi dochód z udziału zgod­nie zaś z art. 31 par.2 pkt. 2 kro dochód  zarówno z majątku wspól­nego jak i z majątku oso­bi­stego każ­dego z mał­żon­ków wcho­dzi w skład majątku wspólnego.

Nie w każ­dej jed­nak sytu­acji, mimo wypra­co­wa­nia przez spółkę zysku mał­żo­nek wspól­nika będzie mógł żądać jego podziału.

W myśl art. 52 § 1 Kodeksu spółek han­dlo­wych wspól­nik może żądać podziału i wypłaty cało­ści zysku z koń­cem każ­dego roku obro­to­wego. Strony umowy spółki jaw­nej mogą jed­nak swo­bod­nie ukształ­to­wać zarówno zakres do zysku w odnie­sie­niu do poszcze­gól­nych wspól­ni­ków, jak też okre­ślić spo­sób wyko­ny­wa­nia tego prawa w spółce. W celu wypłaty zysku, w prze­ci­wień­stwie do spółek kapi­ta­ło­wych  nie jest potrzebne pod­ję­cie przez spółkę uchwały o podziale zysku.

Jedyną czyn­no­ścią, któ­rej prawo wymaga od wspól­ni­ków jest zgło­sze­nie przez jed­nego z nich żąda­nia podziału zysku.  Wygląda to zatem ina­czej niż w spół­kach kapi­ta­ło­wych, gdzie wspól­nicy, celem wypłaty zysku muszą pod­jąć w tym zakre­sie uchwałę (art. 191 par. 1 ksh i 347 par. 1 ksh).

Ponadto samo zgło­sze­nie takiego żąda­nia w sytu­acji wypra­co­wa­nia zysku nie obli­guje jesz­cze Spółki do wypłaty wspól­ni­kowi przy­pa­da­ją­cej na niego czę­ści pie­nię­dzy. Otóż wspól­nicy mogli wcze­śniej zawrzeć w umo­wie spółki, że wypra­co­wany zysk zosta­nie wyko­rzy­stany w okre­ślo­nym celu np. inwe­sty­cje. Mogą rów­nież posta­no­wić, że przez cały okres trwa­nia spółki pewna część zysku jest prze­zna­czana na spe­cjal­nie utwo­rzony fun­dusz. Taką decy­zję mogą rów­nież pod­jąć także w trak­cie pro­wa­dze­nia dzia­łal­no­ści, podej­mu­jąc sto­sowną uchwałę. Wów­czas mał­żo­nek wspól­nika  nie ma prawa docho­dzić w postę­po­wa­niu o podział majątku wspól­nego tej czę­ści zysku, która została nie­jako „zatrzy­mana” przez spółkę w postaci np. fun­du­szu zapasowego.

 

Ostatni mój wpis doty­czył uczest­nic­twa mał­żon­ków w spół­kach kapi­ta­ło­wych. Poja­wiły się pyta­nia z Pań­stwa strony odno­śnie podziału zysku w takich spół­kach mię­dzy mał­żon­kami w razie rozwodu.

Rów­nież Nasi Klienci  - przed­się­biorcy  mają z tym pro­blem. Nie­rzadko zda­rza się, że spółka powstała w cza­sie mał­żeń­stwa, począt­kowo osiąga drobne zyski, dopiero roz­wija dzia­łal­ność a wraz z upły­wem czasu staje się pręż­nie dzia­ła­ją­cym pod­mio­tem , któ­rego mają­tek sięga milio­nów złotych.

Abs­tra­hu­jąc od prawa mał­żon­ków do udzia­łów w spółce, poja­wia się wąt­pli­wość co do kwe­stii przy­na­leż­no­ści zysku wypra­co­wa­nego przez spółkę bądź do majątku wspól­nego bądź do majątku mał­żonka — wspól­nika. Czy mał­żo­nek wspól­nika ma do niego prawo? Czy taki zysk pod­lega pod­lega podzia­łowi w postę­po­wa­niu o podział majątku wspólnego?

Zasad­ni­czo zysk wypła­cony ze spółki kapi­ta­ło­wej wcho­dzi w skład majątku wspól­nego mał­żon­ków. Nie ma zna­cze­nia czy udział/​ akcja sta­no­wią mają­tek wspólny czy oso­bi­sty każ­dego z mał­żon­ków. Zgod­nie z prze­pi­sami prawa do majątku wspól­nego należą zarówno dochody z innej dzia­łal­no­ści zarob­ko­wej każ­dego z mał­żon­ków, jak i dochody z majątku wspól­nego oraz z mająt­ków oso­bi­stych. W mojej oce­nie bar­dziej zasad­nym jest przy­ję­cie, że wypła­coną dywi­dendę należy potrak­to­wać jako dochód odpo­wied­nio z majątku wspól­nego lub oso­bi­stego. Wynika to z faktu, że przed­się­biorcą jest spółka a nie wspól­nik, ten ostatni ma zaś prawo do zysku bez względu na swą aktyw­ność w spółce.

Pamię­tać należy jed­nak, że do majątku wspól­nego wej­dzie tylko pobrana dywi­denda. Zysk prze­zna­czony uchwałą zgro­ma­dze­nia wspól­ni­ków na inne cele niż wypłata mię­dzy wspól­ni­ków np. na inwe­sty­cje lub fun­du­sze rezer­wowe nie wcho­dzi do majątku wspól­nego, a zatem nie będzie pod­le­gać podzia­łowi w razie rozwodu.

Kredyt po rozwodzie!

Kolejny raz nawią­zuję do podziału majątku po rozwodzie.

Ponow­nie otrzy­ma­łam prośbę o infor­ma­cję co z kre­dy­tem po roz­wo­dzie?.

Za zacią­gnię­cia wspól­nego kre­dytu na samo­chód, który po usta­niu wspól­no­ści stał się współ­wła­sno­ścią, byli mał­żon­ko­wie odpo­wia­dają soli­dar­nie.
Podob­nie jest z zacią­gnię­ciem kre­dytu hipo­tecz­nego. Każdy z byłych mał­żon­ków po usta­niu mał­żeń­stwa jest soli­dar­nie odpo­wie­dzialny za spłatę kredytu.

Nie­do­pusz­czalne jest bowiem pokrzyw­dze­nie osób trze­cich w sku­tek zmiany wewnętrz­nej rela­cji mię­dzy małżonkami.

Kon­klu­zja jest taka, że nie­stety każ­do­ra­zowo w przy­padku roz­wodu– aby "podzie­lić" się kre­dy­tami konieczna jest umowa/​ ugoda z bankiem.

Wię­cej prze­czy­ta­cie w arty­kule: Jak wygląda podział majątku pomię­dzy mał­żon­kami w przy­padku posia­da­nia kre­dytu, hipo­tek, kupna samo­chodu na pół?

albo na Mój Rozwód

Naby­wa­nie przez osoby pozo­sta­jące w związ­kach mał­żeń­skich praw udzia­ło­wych w spół­kach kapi­ta­ło­wych czyli spółce z ogra­ni­czoną odpo­wie­dzial­no­ścią i spółce akcyj­nej bywa kon­tro­wer­syjne i rodzi nie­jed­no­krot­nie sporo pro­ble­mów prak­tycz­nych. Wąt­pli­wo­ści doty­czą głów­nie takich kwe­stii jak odpo­wiedź na pyta­nie kto jest wów­czas wspól­ni­kiem spółki, czy udziały/​akcje wcho­dzą do majątku wspól­nego, a jeżeli tak to jakie prawa ma mał­żo­nek wspól­nika w razie podziału  majątku wspól­nego. Oczy­wi­ście tego typu wąt­pli­wo­ści rodzą się wów­czas, gdy mał­żo­nek — wspól­nik pozo­staje w ustroju wspól­no­ści mająt­ko­wej (nie była zawarta umowa mająt­kowa mał­żeń­ska), zaś udziały zostały nabyte ze środ­ków z majątku wspól­nego np. z wyna­gro­dze­nia za pracę czy docho­dów z pro­wa­dzo­nej dzia­łal­no­ści gospodarczej.

Wydaję się, że w orzecz­nic­twie, w takiej sytu­acji prze­są­dzono  kwe­stię uczest­nic­twa w spółce w cha­rak­te­rze wspól­nika. Zgod­nie z posta­no­wie­niem Sądu Naj­wyż­szego z dnia 03 grud­nia 2009 roku, sygn. akt: II CSK 273/​09, udziały nabyte przez jed­nego mał­żonka ze środ­ków pocho­dzą­cych z majątku wspól­nego, wcho­dzą w skład tego majątku, a wspól­ni­kiem staje się tylko mał­żo­nek będący stroną czyn­no­ści praw­nej pro­wa­dzą­cej do naby­cia udziałów.

Ana­lo­giczne sta­no­wi­sko zajął Sąd Naj­wyż­szy we wcze­śniej­szych  orze­cze­niach m.in. — w wyroku z 20 maja 1999 roku, s pra­wie o sygn. akt: I CKN 1146/​97.

Ozna­cza to, że tylko mał­żo­nek  będący stroną czyn­no­ści praw­nej pro­wa­dzą­cej do naby­cia udzia­łów, np. umowy sprze­daży udzia­łów będzie wspól­ni­kiem i tylko jemu będą przy­słu­gi­wać prawa kor­po­ra­cyjne zwią­zane z uczest­nic­twem w spółce jak np. prawo gło­so­wa­nia na zgro­ma­dze­niu wspól­ni­ków. Nie ozna­cza to zaś, że mał­żo­nek — wspól­nika jest pozba­wio­nych praw mająt­ko­wych zwią­za­nych z udzia­łem w razie usta­nia wspól­no­ści mająt­ko­wej i podziału majątku wspól­nego. W razie usta­le­nia przez sąd, że udziały/​akcje weszły do majątku wspól­nego mał­żon­ków pod­le­gają one podzia­łowi i wyce­nie tak jak inne skład­niki majątku wspólnego.

 

Jeżeli mał­żon­ko­wie są wspól­ni­kami spółki oso­bo­wej (np. jaw­nej, koman­dy­to­wej) i ich udziały należą do ich mająt­ków oso­bi­stych, jak doko­nać pra­wi­dło­wego roz­li­cze­nia przy podziale majątku wspól­nego np. w związku z roz­wo­dem małżonków?

Okre­śle­nie przy­na­leż­no­ści zysku do danego majątku mał­żon­ków ma bar­dzo istotne zna­cze­nie w sytu­acji, gdy docho­dzi do podziału majątku wspól­nika i jego mał­żonka np. po roz­wo­dzie. Oso­bi­ście uwa­żam, że nie­wy­pła­cony zyska rein­we­sto­wany w spółkę nie wcho­dzi w skład majątku wspól­nego małżonków.