slider1.png

Czy można "przymusowo wyegzekwować" kontakty z dzieckiem?

Jeden z czy­tel­ni­ków zadał mi powyż­sze pyta­nie– warto roz­wi­nąć temat. Od ponad roku mamy nowe moż­li­wo­ści w zakre­sie „egze­ku­cji” kon­tak­tów z dziećmi. Pomi­jam w cało­ści kwe­stie cha­rak­teru praw­nego prze­pi­sów. Jak to się robi i co można zrobić?

Postę­po­wa­nie w spra­wach doty­czą­cych wyko­ny­wa­nia kon­tak­tów z dziec­kiem ma cha­rak­ter dwustopniowy.

Po pierw­sze należy zło­żyć wnio­sek o zagro­że­nie naka­za­niem zapłaty na rzecz osoby upraw­nio­nej do kon­taktu z dziec­kiem ozna­czo­nej sumy pie­nięż­nej za każde naru­sze­nie obowiązku.

Innymi słowy rodzic, który ma pro­blem z wyko­ny­wa­niem kon­tak­tów z dziec­kiem– naj­czę­ściej na sku­tek dzia­łal­no­ści (utrud­nia­nia) przez dru­giego z rodzi­ców, musi zło­żyć pismo do sądu opie­kuń­czego (rejonowego).

Sąd, w przy­padku uwzględ­nie­nia wnio­sku, zagrozi oso­bie która naru­sza usta­lone zasady kon­tak­tów z dziec­kiem, naka­za­niem zapłaty ozna­czo­nej sumy pie­nięż­nej. Suma nie jest w prze­pi­sie zde­fi­nio­wana. Czas i prak­tyka pokażą czy będą to sumy znaczne.

Jeżeli pomimo wyda­nia posta­no­wie­nia o zagro­że­niu osoba nadal naru­sza zasady sąd opie­kuń­czy naka­zuje jej zapłatę należ­nej sumy, usta­la­jąc jej wyso­kość sto­sow­nie do liczby naruszeń.

Uwaga! Wyjąt­kowo sąd może zagro­zić naka­za­niem zapłaty już w postę­po­wa­niu roz­wo­do­wym, jeżeli wystę­pują uza­sad­nione obawy naru­sze­nia obo­wiąz­ków wyni­ka­ją­cych z posta­no­wie­nia o kontaktach.

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Agnieszka Swaczyna Grudzień 3, 2012 o 22:08

Warto podkreślić, że te przepisy działają w obie strony, tzn. nie tylko rodzic utrudniający kontakty, ale też rodzic nie stawiający się na spotkania może być obciążony karą (jest to zdecydowanie rzadszy przypadek w praktyce, ale zdarza się).

Odpowiedz

agnieszka Sierpień 2, 2013 o 14:37

A jak to jest z tausiem, który zabiera sobie dzieci kiedy chce i na ile chce? Czy mogę żądać egzekwowania ustalonych sądownie kontaktów? Spotyka się wprawdzie z dziećmi, ale robi to celowo bez przestrzegania zapisów wyroku.W te wakacje np. dzieci miały być przez cały sierpień u ojca, więc zaplanowałam wyjazd zarobkowy za granicę, nagle parę dni dosłownie dowiaduję się do syna, że tata ich jednak nie zabierze, nie dowiedziałam się dlaczego. w ferie odstawił syna samego do domu, chociaż mnie w nim nie było, musiałam specjalnie wrócić, bo był sam. Chcę to unormalizować, żeby móc normalnie funkcjonować, a nie nadal podporządkowywać sie pod widzimisię byłego.

Odpowiedz

Ojciec Oli Styczeń 3, 2013 o 13:12

Dziękuję Pani Mecenas za odpowiedź. Kontakt z dzieckiem jest dla mnie bardzo ważny, płacę alimenty. nie chcę w żaden sposób karać mojej exmałżonki za robienie trudności, ale uświadomię ją o możliwych konsekwencjach:)

Odpowiedz

Anna Tarczynska | Intercyza Blog Styczeń 15, 2013 o 23:21

Przymusowa egzekucja kontaktów z dzieckiem to mocno kontrowersyjny temat. Prawo prawem a życie życiem. Sięganie do opisanych narzędzi musi być bardzo umiejętne i przemyślane. Często robi DZIECKU więcej szkody niż pożytku, bo bardzo zaostrza konflikt między rodzicami. Jestem zdania, że droga do kontaktów z dzieckiem prowadzi nie przez sąd tylko przez poprawne relacje z rodzicem, u którego na stałe przebywa dziecko. Na siłę kontaktów nie da się wyegzekwować, bo zawsze można znaleźć skuteczne alibi co do tego dlaczego akurat dziś mama lub tata dziecka na spotkanie nie puści. Ale niestety my dorośli, często tylko pozornie mamy dobro dziecka na uwadze.

Odpowiedz

mama Marzec 2, 2013 o 19:48

Witam, ja właśnie mam problem z byłym mężem taki,że odwiedza dzieci raz na 3 miesiące i to z łaski. Tymczasem 6-letnia córka bardzo za nim tęskni. W wyroku rozwodowym jest określone tylko to,że oboje mamy prawa rodzicielskie i mamy możliwość nieograniczonego kontakty z dziećmi. Ja nie utrudniam byłemu mężowi kontaktów,żądam tylko żeby to nie był full spontan, a określone 3 dni wcześniej że on chce się spotkać (przecież mogę mieć umówioną wizytę u lekarza z dzieckiem,możemy iść na urodziny jej koleżanki itp., dlatego chce wiedzieć wcześniej a nie dziś na jutro). Na początku on się nie stosował do wcześniejszego informowania o tym,że chce się spotkać, potem przywykł, a teraz nie ma czasu. I ja ubolewam nad tym,że: 1)jeśli złożę pozew o ustalenie tych kontaktów takie konkretne,to poniose koszt i właściwie to będą pieniądze wyrzucone w błoto, ponieważ 2)nie da się wyegzekwować spotkań. Prawo nasze jest bardzo nieudolne w tej kwestii i jest to przykre szczególnie dla dzieci. Dwuletni syn nie rozumie kto to tata, „tata” woła na mojego ojca bo to jedyny facet którego zna. To jest bardzo przykre. O tym,że mój były mąż nie ma czasu dla dzieci, ale dla nowej partnerki ma, już nie wspomnę.

Odpowiedz

Un Collington Luty 13, 2013 o 00:17

usually posts some extremely fascinating gear in the vein of this. Qualification you?re new to this site

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Szanowny Czytelniku, w ramach bloga nie udzielamy porad prawnych. Jeśli jesteś zainteresowany pomocą, zapraszamy Cię do kontaktu z naszą Kancelarią: dane kontaktowe znajdziesz w zakładce Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: