slider3.png

Mieszkanie po rozwodzie

Nawią­zu­jąc do poprzed­niego wpisu i kwe­stii eks­mi­sji mał­żonka pro­po­nuję Pań­stwu kolejną moją pozycję:

 

A w niej mie­dzy innymi:

- kto otrzyma miesz­ka­nie po rozwodzie,

- w jaki spo­sób sąd dzieli mają­tek i miesz­ka­nie małżonków,

- kiedy nie warto wal­czyć o przy­zna­nie mieszkania!,

- w jaki spo­sób sąd wyce­nia war­tość mieszkania,

- w jaki spo­sób odzy­skać pie­nią­dze, które zain­we­sto­wa­li­śmy w miesz­ka­nie małżonka,

- jak napi­sać wnio­sek o podział majątku,

- co zro­bić, aby otrzy­mać wię­cej niż połowę majątku,

- jak odzy­skać pie­nią­dze zaosz­czę­dzone przed ślubem,

- kiedy i jak można eks­mi­to­wać mał­żonka ze wspól­nego mieszkania

 

To i wiele wię­cej znaj­dzie­cie Pań­stwo na naszym por­talu rozwodowym

Zapra­szam!

Jak eksmitować małżonka?

W związku z pyta­niem, które poja­wiło się w komen­ta­rzach do wpisu : "Orze­cze­nie o spo­so­bie korzy­sta­nia ze wspól­nego miesz­ka­nia w wyroku roz­wo­do­wym" , chcia­ła­bym dzi­siaj roz­wi­nąć temat jed­nego z moż­li­wych roz­strzy­gnięć sądu w tym zakre­sie, a mia­no­wi­cie moż­li­wo­ści orze­cze­nia eks­mi­sji jed­nego z małżonków.

Pod­stawą prawną takiego roz­strzy­gnię­cia jest art. 58 par. 2 zd. 2 k.r.o. Zgod­nie z tym prze­pi­sem, w wypad­kach wyjąt­ko­wych, gdy jedno z mał­żon­ków swym rażąco nagan­nym zacho­wa­niem unie­moż­li­wia wspólne zamiesz­ki­wa­nie, sąd może naka­zać jego eks­mi­sję na żąda­nie dru­giego z mał­żon­ków. Należy pamię­tać, że z żąda­niem eks­mi­sji na pod­sta­wie powo­ły­wa­nego prze­pisu można wystą­pić tylko w cza­sie trwa­nia postę­po­wa­nia roz­wo­do­wego i tylko wów­czas gdy mał­żon­ko­wie rze­czy­wi­ście wspól­nie zaj­mują lokal.

Art. 58 par. 2 k.r.o. sta­nowi pod­stawę do orze­cze­nia eks­mi­sji jedy­nie w pro­ce­sie roz­wo­do­wym (z0b. wyrok Sądu Naj­wyż­szego z dnia 27 paź­dzier­nika 2006 roku, sygn. akt: I CSK 190/​06). Gdy eks­mi­sji nie orze­czono w wyroku roz­wo­do­wym, każde z roz­wie­dzio­nych mał­żon­ków może  w póź­niej­szym cza­sie żądać eks­mi­sji dru­giego z nich jedy­nie na pod­sta­wie prze­wi­dzia­nej w Kodek­sie Cywil­nym i usta­wie z dnia 21 czerwca 2001 roku o ochro­nie praw loka­to­rów, miesz­ka­nio­wym zaso­bie gminy i zmia­nie Kodeksu Cywilnego.

Prze­słanka w postaci nagan­nego zacho­wa­nia unie­moż­li­wia­ją­cego wspólne zamiesz­ki­wa­nie jest ogólna, ale miesz­czą się w niej nie­wąt­pli­wie   takie zacho­wa­nia jak: agre­sja, prze­moc, nar­ko­ma­nia, uza­leż­nie­nie od alko­holu czy też inne które unie­moż­li­wiają wspólne zamiesz­ki­wa­nie, stwa­rza­jące zagro­że­nie dla życia, zdro­wia (zarówno fizycz­nego jak i psy­chicz­nego) pozo­sta­łych osób zaj­mu­ją­cych lokal.

Mał­żo­nek w pro­ce­sie roz­wo­do­wym może żądać orze­cze­nia eks­mi­sji dru­giego z mał­żon­ków w zasa­dzie z każ­dego wspól­nie zaj­mo­wa­nego miesz­ka­nia, chyba, że pozo­sta­wa­łoby to w sprzecz­no­ści z innymi obo­wią­zu­ją­cymi prze­pi­sami prawa. Jest więc moż­liwa eks­mi­sja z miesz­ka­nia, które sta­nowi przed­miot prawa rze­czo­wego albo obli­ga­cyj­nego, przy­słu­gu­ją­cego wspól­nie mał­żon­kom, a także gdy są współ­po­sia­da­czami lokalu. Nie jest nato­miast dopusz­czalne orze­cze­nie eks­mi­sji z miesz­ka­nia będą­cego przed­mio­tem oso­bi­stego majątku tego mał­żonka, który miałby być eks­mi­to­wany, a także miesz­ka­nia przy­dzie­lo­nego temu mał­żon­kowi jako kwa­tera na pod­sta­wie odręb­nych przepisów.

Nie­wiele z roz­wo­dzą­cych się par ma świa­do­mość, że  w sytu­acji gdy mał­żon­ko­wie zaj­mują wspólne miesz­ka­nie,  obo­wiąz­kiem sądu jest zamiesz­cze­nie w wyroku roz­wo­do­wym orze­cze­nia o spo­so­bie korzy­sta­nia  z tego miesz­ka­nia przez roz­wie­dzio­nych part­ne­rów po roz­wo­dzie. Sąd może odstą­pić od powyż­szego roz­wią­za­nia tylko wtedy, gdy mał­żon­ko­wie złożą w tym zakre­sie zgodne oświad­cze­nia woli i wcze­śniej doko­nali fak­tycz­nego podziału miesz­ka­nia — (tak m.in. Sąd Naj­wyż­szy w uchwale z dnia 10.02.1977r., sygn. akt: III CZP 74/​76).

Pokre­śle­nia wymaga fakt, że moż­li­wość wystą­pie­nia z żąda­niem orze­cze­nia o spo­so­bie korzy­sta­nia ze wspól­nego miesz­ka­nia po roz­wo­dzie, przy­słu­guje mał­żon­kom bez względu na cha­rak­ter posia­da­nego  tytułu praw­nego do przed­mio­to­wego lokalu, czy nawet braku takiego tytułu. Objęte roz­strzy­gnię­ciem może być zarówno miesz­ka­nie wcho­dzące w skład majątku wspól­nego, jak i nale­żące do majątku oso­bi­stego jed­nego z part­ne­rów, będące przed­mio­tem współ­wła­sno­ści, ogra­ni­czo­nego prawa rze­czo­wego np. przy­słu­gu­ją­cego mężowi słu­żeb­no­ści miesz­ka­nia, czy umowy obli­ga­cyj­nej naj­czę­ściej umowy najmu.   Decy­du­jący o moż­li­wo­ści przed­mio­to­wego roz­strzy­gnię­cia ma jedy­nie fakt wspól­nego zamiesz­ki­wa­nia  w lokalu w chwili orze­ka­nia o roz­wo­dzie.  Roz­strzy­gnię­ciu nie stoi nato­miast na prze­szko­dzie, chwi­lowa i krót­ko­trwała nie­obec­ność  jed­nego z mał­żon­ków  spo­wo­do­wana  na przy­kład poby­tem w szpi­talu lub sana­to­rium, urlo­pem czy wyjaz­dem służbowym.

Przy­kła­dowo, gdy mał­żon­ko­wie wspól­nie miesz­kają w domu, który sta­nowi wyłączną wła­sność męża (jest jego mająt­kiem odręb­nym naby­tym przed zawar­ciem mał­żeń­stwa), orze­cze­nie roz­wodu nie sta­nowi auto­ma­tycz­nie o koniecz­no­ści opusz­cze­nia tego lokalu przez żonę, która nie jest jego wła­ści­cie­lem. Może ona bowiem na mocy art. 58 par. 2 k.r.o. żądać orze­cze­nia przez sąd o spo­so­bie korzy­sta­nia z tego domu po roz­wo­dzie i na mocy tego roz­strzy­gnię­cia prze­by­wać w domu męża do czasu usa­mo­dziel­nie­nia się w tym zakre­sie np. zna­le­zie­nia swo­jego mieszkania.

Orze­cze­nie o spo­so­bie korzy­sta­nia ze wspól­nego miesz­ka­nia przez czas zamiesz­ki­wa­nia w nim roz­wie­dzio­nych mał­żon­ków, polega z reguły na tym­cza­so­wym roz­dzie­le­niu mał­żon­ków poprzez przy­dzie­le­nie każ­demu z nich okre­ślo­nej czę­ści wspól­nego miesz­ka­nia do odręb­nego korzy­sta­nia. Orze­cze­nie to powo­duje takie kon­se­kwen­cje jak podział rze­czy quoad usum. Przy­kła­dowo, mąż ma prawo do korzy­sta­nia z salonu, a żona i córka do dwóch pozo­sta­łych pokoi, zaś pomiesz­cze­nia  takie  jak kuch­nia czy łazienka, piw­nica pozo­stają nadal we wspól­nym uży­wa­niu obojga mał­żon­ków. Przy­jęte przez sąd roz­strzy­gnię­cia zależą od funk­cjo­nal­no­ści, metrażu miesz­ka­nia a przede wszyst­kim od potrzeb dzieci i mał­żonka, któ­remu powie­rza się wyko­ny­wa­nie wła­dzy rodzi­ciel­skiej (art. 58 par. 4 k.r.o.).

Orze­cze­nie o spo­so­bie korzy­sta­nia ze wspól­nego miesz­ka­nia w try­bie art. 58 par. 2 k.r.o. nie jest rów­no­znaczne z podzia­łem majątku wspól­nego mał­żon­ków. Jest to roz­wią­za­nie o cha­rak­te­rze tym­cza­so­wym, utrzy­mu­ją­cym się do czasu uzy­ska­nia przez każde z mał­żon­ków oddziel­nego miesz­ka­nia. Osta­teczny zaś podział majątku wspól­nego, w tym miesz­ka­nia, jeżeli wcho­dzi w jego skład nastę­puje naj­czę­ściej w odręb­nym postę­po­wa­niu sądo­wym, prze­pro­wa­dza­nym już po rozwodzie.

Nie­mniej jed­nak do tego okresu orze­cze­nie  może być egze­kwo­wane przez osobę upraw­nioną.  Pra­wo­mocne roz­strzy­gnię­cie o spo­so­bie korzy­sta­nia ze wspól­nego miesz­ka­nia pod­lega egze­ku­cji w try­bie art. 1046 k.p.c., a więc w try­bie prze­pi­sów o egze­ku­cji świad­czeń nie­pie­nięż­nych. Prze­pro­wa­dza ją komor­nik sądu, w okręgu któ­rego znaj­duje się przed­mio­towe miesz­ka­nie, poprzez wpro­wa­dze­nie wie­rzy­ciela do pomiesz­cze­nia lub opróżnienia.

Roz­strzy­ga­jąc o spo­so­bie korzy­sta­nia ze wspól­nego miesz­ka­nia sąd może nało­żyć na byłych mał­żon­ków pewne nakazy lub zakazy zwią­zane z dal­szym wspól­nym zamiesz­ki­wa­niem np. zakaz wpro­wa­dza­nia do lokalu osób trze­cich. Orze­czone przez sąd nakazy i zakazy rów­nież  pod­le­gają egze­ku­cji. W razie braku ich dobro­wol­nego prze­strze­ga­nia , w try­bie art. 1051 k.p.c. mał­żo­nek, który nie respek­tuje nało­żo­nych na niego nakazów/​zakazów może liczyć się z nało­że­niem na niego grzywny.

Podział majątku po rozwodzie!

Dzie­limy nasz wspólny mają­tek, ale czy na pewno wiemy, co wcho­dzi w jego skład?

Bar­dzo czę­sto spo­ty­kam się z oso­bami, które myślą, że wraz z zawar­ciem mał­żeń­stwa wszystko to, co dotych­czas posia­dali stało się wspólne. Ach, jak bar­dzo się mylą!

Wspólne jest to, co mał­żon­ko­wie nabyli od dnia ślubu. Przed­mioty i prawa, które przy­słu­gi­wały im przed zawar­ciem związku pozo­stają wyłączną wła­sno­ścią mał­żon­ków.  Także przed­mioty uzy­skane w zamian za środki pocho­dzące z tzw. majątku oso­bi­stego pozo­stają w tym majątku, nie stają się wspólne.

Przy­kład: moja bra­towa dostała w spadku po babci dom, który następ­nie sprze­dała, aby kupić domek wypo­czyn­kowy na Mazu­rach, mój brat owszem może z niego korzy­stać, ale domek należy tylko do jego żony.

Przez czas trwa­nia mał­żeń­stwa nie zawra­camy sobie głowy takimi rze­czami. Jeste­śmy razem, więc „co moje to Twoje”. jed­nak, gdy się roz­sta­jemy chcemy się spra­wie­dli­wie podzie­lić albo dostać jak naj­wię­cej. Ileż ner­wów, nie­prze­spa­nych nocy roz­wod­nicy mogliby sobie oszczę­dzić, gdyby nie mar­twili się nie­po­trzeb­nie o ten domek na Mazu­rach, o dom, który kupili im rodzice… Wystar­czy wie­dzieć, co mi przy­słu­guje, jakie mam prawa, co i w jaki spo­sób mogę z mał­żon­kiem roz­li­czyć, jakie dowody przed­sta­wić w sądzie, aby odzy­skać zaosz­czę­dzone przed ślu­bem pieniądze.

Zachę­cam do zapo­zna­nia się z naszą publi­ka­cją, którą przy­go­to­wa­li­śmy w spo­sób prak­tyczny i kla­rowny dla osób, które nie znają prze­pi­sów prawnych.

 

Wszystko o rozwodzie!

Sza­nowni Państwo,

Roz­wód to trudna decy­zja. Spe­cjal­nie dla Was przy­go­to­wa­li­śmy por­tal praw­ni­czy zawie­ra­jący całą wie­dzę z zakresu rozwodu.

Wejdź i przy­go­tuj się do sprawy! Dowiedz się więcej!

Sko­rzy­staj z naszej wie­dzy i doświad­cze­nia, przy­go­tuj się na spo­tka­nie z praw­ni­kiem, na wizytę w sądzie czy RODKu.

Dowiedz się jak dobrze napi­sać pozew roz­wo­dowy, jak przy­go­to­wać poro­zu­mie­nie rodzicielskie.

Zapra­szam na www​.moj​ro​zwod​.pl

O tym, że nie warto zwle­kać z podzia­łem wspól­nego mie­nia po roz­wo­dzie, w szcze­gól­no­ści gdy  jest się przed­się­biorcą. Naj­now­sze orze­cze­nie Sądu Naj­wyż­szego – posta­no­wie­nie z dnia 31 stycz­nia 2013r. wydane w spra­wie o sygn. akt: II CSK 349/​2012. prze­ko­nuje wręcz, że należy się spieszyć!

Sąd Naj­wyż­szy uznał, że w wypadku, gdy obojgu mał­żon­kom przy­słu­guje udział w spółce  jego war­tość okre­ślana być powinna według stanu rze­czy­wi­stego spółki z dnia doko­ny­wa­nia podziału. Sąd pokre­ślił rów­nież, że z punktu widze­nia prawa rodzin­nego prawa obojga mał­żon­ków do udziału w spółce są jednakowe.

W oce­nie Sądu Naj­wyż­szego war­tość udzia­łów w spółce winna być oce­niona w opar­ciu o stan spółki ist­nie­jący w dniu orze­ka­nia o podziale majątku wspól­nego (w tym kon­kret­nym przy­padku w opar­ciu o war­tość spółki wyno­szącą ponad 6 000 000 zł) a nie war­tość przed­się­bior­stwa ist­nie­jącą w dacie usta­nia wspól­no­ści mająt­ko­wej (wyno­szącą zale­d­wie nie­całe 4 000 zł.) Nie istotne oka­zały się w tym zakre­sie argu­menty pod­no­szące przez wspól­nika –byłego mał­żonka, że war­tość spółki wzro­sła już po roz­wo­dzie, że było to  zasługą wyłącz­nie dzia­łań wspól­ni­ków– ich pracy, w tym byłego mał­żonka uczest­ni­czą­cego w postę­po­wa­niu o podział majątku wspólnego.

Wnio­sek z powyż­szego jest taki, że przed­się­biorca, wspól­nik (akcjo­na­riusz) ponosi swo­iste ryzyko wzro­stu war­to­ści  przed­się­bior­stwa spółki, w któ­rej  posiada akcje lub udziały. Jeżeli podział nastę­puje dopiero po jakimś cza­sie po roz­wo­dzie (w oma­wia­nym przy­padku ponad 10 lat), a w tym cza­sie war­tość spółki jed­nego z mał­żon­ków wzro­śnie, podzia­łowi pod­lega zwięk­szony mają­tek.

O tym i wielu innych istot­nych spra­wach prze­czy­ta­cie Pań­stwo na www​.moj​ro​zwod​.pl — praw­ni­czym por­talu roz­wo­do­wym. Zapraszam!

Zabez­pie­cze­nie ali­men­tów w trak­cie trwa­nia postę­po­wa­nia sądo­wego jest bar­dzo przy­datne, umoż­li­wia bowiem zaspo­ko­je­nie potrzeb dziecka przed wyda­niem i upra­wo­moc­nie­niem się wyroku (o rozwód/​o ali­menty). Pozwala także zacho­wać płyn­ność finan­sową tego z rodzi­ców, który opie­kuje się dzieckiem.

Przy­po­mnę, że zgod­nie z art. 743 § 1 k.p.c. posta­no­wie­niu o zabez­pie­cze­niu ali­men­tów sąd nadaje klau­zulę wyko­nal­no­ści z urzędu, co ozna­cza, że możemy w zasa­dzie od razu udać się do komor­nika i żądać  przy­mu­so­wego wyko­na­nia posta­no­wie­nia w dro­dze egzekucji.

Należy jed­nak pamię­tać, że kwota zabez­pie­czo­nych ali­men­tów może w pew­nych sytu­acjach pod­le­gać zwrotowi.

Dzieje się tak, gdy orze­cze­nie koń­czące postę­po­wa­nie zasą­dza kwotę niż­szą od zabez­pie­czo­nej lub też gdy powódz­two o ali­menty zostaje oddalone.

Wów­czas powstaje obo­wią­zek zwrotu odpo­wied­nio: kwoty sta­no­wią­cej róż­nicę mię­dzy  zabez­pie­cze­niem a kwotą zasą­dzoną bądź w przy­padku odda­le­nia powódz­twa — całej wyeg­ze­kwo­wa­nej kwoty.

Zgod­nie bowiem z utrwa­loną w tym zakre­sie linią orzecz­ni­czą, strona która egze­kwuje świad­cze­nie na pod­sta­wie posta­no­wie­nia o zabez­pie­cze­niu, powinna liczyć się
z obo­wiąz­kiem zwrotu tego świad­cze­nia, ponie­waż jest to orze­cze­nie nie­pra­wo­mocne. Prze­są­dziła o tym Uchwała Sądu Naj­wyż­szego z dnia 3 paź­dzier­nika 1972r., sygn. akt: III CZP 53/​72.

Z uza­sad­nie­nia tej uchwały wynika, że pozwany w spra­wie o ali­menty może doma­gać się zwrotu uprzed­nio zabez­pie­czo­nych i wyeg­ze­kwo­wa­nych  kwot po pra­wo­moc­nym odda­le­niu powództwa.

Pozwa­nemu przy­słu­guje wów­czas rosz­cze­nie zwrotne zarówno prze­ciwko mało­let­niemu dziecku  (na pod­sta­wie prze­pi­sów o bez­pod­staw­nym wzbo­ga­ce­niu) jak i prze­ciwko rodzi­cowi, który w spra­wie o ali­menty repre­zen­to­wał mało­let­nie dziecko jako przed­sta­wi­ciel usta­wowy. W przy­padku rodzica pod­stawą prawną zwrotu zgod­nie z powo­ły­waną uchwałą będzie art. 140 k.r.o.

Sprawa rozwodowa a obecność stron.

Czę­sto Klienci zadają mi pyta­nie– czy sprawa roz­wo­dowa się odbę­dzie jeśli on/​ona nie przyjdzie?

Zgod­nie z art. 428 § 1 kpc roz­prawa w spra­wie o roz­wód odbywa się bez względu na nie­sta­wien­nic­two jed­nej ze stron. Jed­nakże w razie nie­uspra­wie­dli­wio­nego nie­sta­wien­nic­twa powoda na pierw­sze posie­dze­nie sądowe wyzna­czone w celu prze­pro­wa­dze­nia roz­prawy, postę­po­wa­nie ulega zawie­sze­niu, chyba że pro­ku­ra­tor popiera żąda­nie unie­waż­nie­nia albo usta­le­nia ist­nie­nia lub nie­ist­nie­nia małżeństwa.

W spra­wach mał­żeń­skich sąd nie może oprzeć wyroku wyłącz­nie na uzna­niu powódz­twa, przy­zna­niu oko­licz­no­ści fak­tycz­nych, wyłącz­nie na twier­dze­niach pozwu. W każ­dej spra­wie o roz­wód sąd zobo­wią­zany jest zarzą­dzić prze­pro­wa­dze­nie dowodu z prze­słu­cha­nia stron.

W postę­po­wa­niu dowo­do­wym sąd zobo­wią­zany jest ode­brać oświad­cze­nia mał­żon­ków co do: liczby, wieku i płci dzieci żyją­cych, sto­sun­ków mająt­ko­wych i zarob­ko­wych obu mał­żon­ków, szcze­gól­nych obo­wiąz­ków utrzy­ma­nia osób nie­bę­dą­cych ich wspól­nymi dziećmi oraz co do tre­ści umowy mająt­ko­wej, jeżeli mał­żon­ko­wie umowę taką zawarli. Usta­le­niu pod­le­gają rów­nież oko­licz­no­ści doty­czące roz­kładu poży­cia. Ponadto sąd, przed któ­rym toczy się sprawa obo­wią­zany jest oce­nić, czy ist­nieją widoki na utrzy­ma­nie mał­żeń­stwa, a w razie ich wystą­pie­nia skie­ro­wać strony do mediacji.

Mate­ria, którą bada sąd w spra­wie o roz­wód wymaga zatem od stron oso­bi­stego sta­wien­nic­twa. Strona, która wbrew wezwa­niu sądu do oso­bi­stego sta­wien­nic­twa nie stawi się bez uspra­wie­dli­wio­nych powo­dów, naraża się na karę grzywny.

Sytu­acja się zmie­nia po prze­pro­wa­dze­niu postę­po­wa­nia dowo­do­wego. Wów­czas wobec nie­sta­wien­nic­twa pozwa­nego moż­liwe jest nawet wyda­nie wyroku zaocz­nego.

Moż­liwe jest usta­no­wie­nie roz­dziel­no­ści mająt­ko­wej z datą wcze­śniej­szą niż data wyto­cze­nia powódz­twa– pisa­łam o tym wcześniej.

Co gdy jeden mał­żon­ków ma długi? Jak mogą się bro­nić wierzyciele?

Wobec faktu, iż jest to wyją­tek od ogól­nej zasady, moż­li­wość usta­no­wie­nia roz­dziel­no­ści z datą sprzed wnie­sie­nia powódz­twa, należy inter­pre­to­wać bar­dzo wąsko. Dodat­ko­wym argu­men­tem, spra­wia­ją­cym, iż sądy bar­dzo ostroż­nie usta­lają datę roz­dziel­no­ści, jest fakt, iż roz­po­wszech­nił się pro­ce­der nad­uży­wa­nia oma­wia­nej insty­tu­cji na szkodę wie­rzy­cieli. Bada­jąc oko­licz­no­ści przy­to­czone w powódz­twie, sąd obo­wią­zany jest roz­wa­żyć, czy nie zmie­rza ono do pokrzyw­dze­nia wie­rzy­cieli jed­nego z małżonków.

W przy­padku ogło­sze­nia upa­dło­ści mał­żonka, wpro­wa­dze­nie przez sąd roz­dziel­no­ści mająt­ko­wej moż­liwe jest w ciągu roku przed dniem zło­że­nia wnio­sku o ogło­sze­nie upa­dło­ści. Po ogło­sze­niu upa­dło­ści sąd nie może usta­no­wić roz­dziel­no­ści z datą wsteczną w sto­sunku do daty ogło­sze­nia upadłości.

Czę­sto w przy­pad­kach kło­po­tów finan­so­wych mał­żon­ków klienci pytają mnie o roz­dziel­ność mająt­kową, kiedy można ją usta­no­wić, na jakich zasa­dach, a w szcze­gól­no­ści czy można ją usta­no­wić z datą wsteczną!

Co do zasady usta­no­wie­nia przez sąd roz­dziel­no­ści mająt­ko­wej może żądać każdy z mał­żon­ków, jeśli przy­świe­cają mu ważne powody (art. 52 k.r.o.).

Waż­nymi powo­dami w rozu­mie­niu ustawy są wyłącz­nie powody mająt­kowe. Cho­dzi o takie oko­licz­no­ści, jak:

  • mał­żon­ko­wie żyją w roz­łą­cze­niu i zupeł­nie samo­dziel­nie naby­wają poszcze­gólne przed­mioty majątkowe;
  • jeden z mał­żon­ków trwoni wspólny majątek;
  • jeden z mał­żon­ków zagraża wspól­nemu mająt­kowi w związku z uza­leż­nie­niem od alko­holu, nar­ko­ty­ków bądź hazardu;
  • mał­żo­nek nie przy­czy­nia się do zaspo­ko­je­nia potrzeb rodziny;
  • mał­żo­nek doko­nuje ryzy­kowne ope­ra­cje finansowe.

Z zasady roz­dziel­ność mająt­kowa powstaje z dniem ozna­czo­nym w wyroku, który ją usta­na­wia, tj. dzień wnie­sie­nia powódz­twa, dzień upra­wo­moc­nie­nia się wyroku, bądź inny wska­zany przez sąd.

Usta­wo­dawca dopu­ścił jed­nak moż­li­wość  usta­no­wie­nia roz­dziel­no­ści mająt­ko­wej z dniem wcze­śniej­szym ani­żeli data wyto­cze­nia powódz­twa. Prze­słanką, upo­waż­nia­jącą sąd do ozna­cze­nia innej daty roz­dziel­no­ści mająt­ko­wej jest oko­licz­ność, iż mał­żon­ko­wie żyli w rozłączeniu.